3 miejsca na trekking z niemowlakiem na Teneryfie

Teneryfa to miejsce idealne na wypoczynek na łonie natury. Na wyspie znajdziemy mnóstwo miejsca na trekking z niemowlakiem. Tutaj chcemy Wam pokazać nasze trzy ulubione szlaki, które sprawdziliśmy. Z czystym sercem możemy je polecić rodzicom z dzieckiem, które nawet nie ukończyło jeszcze roku. Wędrowanie z małym dzieckiem może być naprawdę miłym doświadczeniem, które będzie stymulować zmysły naszego brzdąca i pozwoli nam na relaksujący kontakt z przyrodą.

1. La caldera de Las Cañadas

Kaldera Las Cañadas znajduje się na terenie Parku Narodowego Teide. To wyjątkowe miejsce. jest idealne na trekking z niemowlakiem. Rozciąga się na wiele kilometrów i chociaż dość sporo ludzi odwiedza to miejsce, to zawsze można znaleźć zakątek, gdzie możemy przysiąść na chwilę otoczeni pustym wulkanicznym krajobrazem. Wystarczy iść przez piętnaście minut od zatłoczonego parkingu, żeby trafić między spieczone słońcem porowate skały pumeksu.

Trekking pośrodku wulkanu nie stanowi większego wyzwania, ponieważ teren jest płaski, a ścieżki dobrze utwardzone. Przed nami tylko około dwustu metrów przewyższenia do pokonania. Pamiętajmy jednak, żeby zabrać ze sobą wystarczająco wody i jedzenia na te kilka godzin marszu. Poza tym koniecznie załóżmy wygodne buty, ten kilkunastokilometrowy odcinek będziemy musieli przejść na własnych nogach.

Wybierzemy się na trekking z niemowlakiem w momencie, kiedy nasza pociecha będzie mieć drzemkę. Dziecko dobrze opatulone w nosidełku lub chuście powinno czuć się komfortowo. Po przebudzeniu najpewniej będziemy musieli nakarmić berbecia, dlatego miejmy także ze sobą mleko (lub pokarm stały w przypadku większego malucha). Mogę zagwarantować, że kilka lat później miło będzie przywoływać wspomnienia z takiego spaceru z rodziną.

Początek i koniec: Parador de Cañadas del Teide
Długość trasy: 13 km
Czas trwania: 2 godz. 30 min.
Przewyższenie: 200 m
Pogoda: sucho i słonecznie
Stopień trudności: łatwa



Parador de Cañadas del Teide

2 godz. 30 min.

13 km

Łatwa

2. Montaña Chinyero

Teneryfa to nie tylko majestatyczny wulkan Teide oraz szerokie plaże. Wystarczy opuścić kurorty nadmorskie i pojechać w górę powyżej większych siedlisk ludzkich. Zobaczymy tam, jak roślinność stara się rozwijać na polach lawy. Lasy iglaste na Teneryfie mają niepowtarzalny klimat. Na czarnym pyle wulkanicznym odkłada się biomasa w postaci igieł i szyszek.

Trekking między drzewami pozwoli nam na chwilę skryć się w cieniu. Wilgoć sprawia, że igliwie intensywnie pachnie, aż przyjemnie oddychać pełną piersią. Trasa prowadzi przez lasy, pola chropowatej lawy oraz otwarte przestrzenie wulkanicznego pyłu w sąsiedztwie wulkanu Chinyero. Odczuwalna temperatura zależy od warunków pogodowych (może być pochmurno, słonecznie, wilgotno, wietrznie), więc spakujmy do plecaka dodatkową warstwę ubrań.

Nie zapomnijmy też o czapce i ciepłych skarpetach dla naszej pociechy. Najpewniej będziemy się musieli zatrzymać na posiłek i zmianę pieluchy. Dogodnych miejsc na postój znajdziemy sporo po drodze. Miejscami obumarły krajobraz wulkaniczny może powodować dyskomfort, więc bardziej polecam postoje na skraju lasu. Po wyczerpującym dniu koniecznie wybierzmy się na ciepłą kanapkę z lomo oraz sok wyciskany z pomarańczy.

Początek i koniec: San José de los Llanos
Długość trasy: 12 km
Czas trwania: 3 godz. 15 min.
Przewyższenie: 350 m
Pogoda: wietrzno, sucho i słonecznie
Stopień trudności: średnia


San José de los Llanos

3 godz. 15 min.

12 km

Średnia

3. Macizo de Anaga

Anaga to miejsce wyjątkowe. Rejon tego wysuniętego najbardziej na wschód półwyspu wręcz tętni życiem, bo Anaga to bardzo stary, dawno wygasły wulkan. Skały są dość silnie zerodowane w tym rejonie, co pozwoliło na rozwój wegetacji na całej trasie trekkingu. Spotkamy po drodze lasy. krzaki, bujne trawy, a nawet pola uprawne.

Trekking po Anadze możemy zaliczyć do wymagających. Wynika to z dużego przewyższenia terenu oraz zmiennych warunków pogodowych. Na grani prawie zawsze możemy doświadczyć silnego, porywistego wiatru. Widoki z góry są piękne, ale podczas postoju pomyślmy, gdzie się skryć przed chłodem. Wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Chamorga na wysokości prawie pięciuset metrów, najdalej wysuniętym punktem jest zaś mała osada położona nad oceanem przy Roque Bermejo.

Z Chamorga przed nami aż siedemset metrów przewyższenia, więc warto nastawić się psychicznie na dość wymagający trekking z niemowlakiem. Pamiętajmy, żeby nie bagatelizować wędrówki, ponieważ dziecko w chuście lub nosidełku będzie nas obciążać i ograniczać ruchy. Jednak wspólnie spędzony czas w gronie rodzinnym oraz niesamowite widoki zrekompensują wszelkie niewygody na trasie.

Ten szlak oceniam jako trudny, więc zalecam go już bardziej doświadczonym piechurom. Warto mieć na uwadze, że dotarcie do Roque Bermejo jest łatwiejsze niż powrót, bo przez większość drogi zmniejszamy wysokość. Jeżeli choć przez chwilę poczujemy zmęczenie lub dyskomfort, być może warto zawrócić, bo droga powrotna jest zdecydowanie bardziej wymagająca. Uważam, że rodzinne wędrówki powinny sprawiać nam przyjemność, więc nie warto się forsować.

Początek trasy: Chamorga
Długość trasy: 10 km
Czas trwania: 3 godz.
Przewyższenie: 700 m
Pogoda: wietrzno, mokro i słonecznie
Stopień trudności: trudna



Chamorga

3 godz.

10 km

Trudna

To są tylko trzy miejsca na trekking z niemowlakiem na Teneryfie, które możemy polecić wszystkim. Na wyspie jednak jest znacznie więcej do odkrycia. Nie będziemy pisać o wszystkim i po prostu zachęcamy, żeby pojechać i sprawdzić we własnym zakresie.

A czy Wy byliście już na trekkingu z niemowlakiem? Podzielcie się w komentarzach poniżej swoimi doświadczeniami eksploracji świata z bobasem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.