X
Argentyna, Chile, relacje

Aconcagua: film o regeneracji po wyprawie

20 sierpnia 2017 8

Żywcem z książki

Opuszczam górski azyl i wracam do cywilizacji. Zanim jednak postawię stopę na europejskim kontynencie, pozwolę sobie na kilka dni delektowania się wytrawnym argentyńskim winem powstałym ze szczepów Malbec i Bonarda. Wsiądę na rower i odwiedzę kilka winnic, gdzie czarnowłose i czarnookie Argentynki przygotowują przepyszną wołowinę z grilla, choć to już zupełnie inna historia. I oczywiście jeszcze kończąca z przytupem wszystkie wyprawy wysokogórskie kuracja odnawiająca w gorących źródłach. Należy dobrze wygotować się i doprowadzić do porządku przed powrotem do domu.

Więcej o książce

W książce zabiorę Cię do serca Andów, gdzie sprawdzimy smak patagońskiej wołowiny, którą popijemy winem z Mendozy, gdzie przy wspólnym yerba mate poznamy wyjątkowych ludzi, w których żyłach płynie indiańska krew oraz gdzie słodkim dulce de leche zrekompensujemy trudy surowego obozowego życia. „Aconcagua. W cieniu Śnieżnego Strażnika” to relacja z solowej wyprawy na najwyższy szczyt południowej hemisfery; opowieść o wyzwaniu, ale bez nadęcia, z lekką narracją i z przymrużeniem oka.

Więcej o autorze

Kim jestem? Entuzjastą gór, miłośnikiem górskich przygód, może podróżnikiem? Jestem sobą. Na co dzień z pasją i nieprzerwanie od roku 2011 prowadzę tego bloga podróżniczego Kartka z Podróży. W grudniu 2015 roku samotnie wszedłem na Aconcaguę – najwyższy szczyt półkuli południowej (6961 m n.p.m.), co dokładnie opisałem w swojej pierwszej książce „Aconcagua. W cieniu Śnieżnego Strażnika”. Myślę, że możesz mnie poznać, kiedy pójdziemy razem w góry. Dlaczego nie na Aconcaguę? (-:

0

Jest 8 komentarzy

  • Olka napisał(a):

    Jak to się mawia – bo regeneracja to podstawa 😉 Zadbałeś przede wszystkim o odpowiednie nawodnienie 😉

  • Ewa napisał(a):

    Wino, steki i gorące źródła… po takiej wyprawie człowiek na pewno zasługuje na te przyjemności 😉

  • Zastrzyk inspiracji napisał(a):

    Bez odpowiedniego przygotowania i regeneracji chyba nie ma mowy o zdobywaniu szczytów 🙂 Dobre jedzenie i picie to podstawa :p

  • No to Fru napisał(a):

    Zdecydowanie, regeneracja to rzecz najważniejsza 😛

  • Ewa napisał(a):

    Akcja filmu trzyma w napięciu do ostatniej chwili! Brawo! 😀 Ale ja i tak z napojów regenerujących wolę wino ;))

  • Marta napisał(a):

    Regeneracja jest najważniejsza 🙂 Gratuluję zdobycia szczytu Aconcagua – muszę koniecznie przeczytać Twoją książkę 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *