Wstrząsy wtórne w Christchurch

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp

Jeśli masz coś zrobić jutro, zrób to dzisiaj, bo jutro możesz nie mieć okazji. Bardzo żałuję, że nie zrobiłam zdjęć katedry przed trzęsieniem. Teraz jest w połowie zrujnowana. Centrum Christchurch praktycznie nie istnieje. To jedno wielkie gruzowisko. Kolorowy zabytkowy tramwaj nie wyjedzie na ulice. Myślałam, że mam 2 miesiące. Jeszcze zdążę tam pójść, jeszcze mam czas żeby przeczesać miasto w poszukiwaniu malowniczych kadrów. Nie zdążyłam.Wstrząsy wtórne wciąż nas tu niepokoją. Jeden – na tyle silny by obudzić nas w nocy. Kolejne rano, gdy piszę tego posta. W ciągu 24h od głównego wstrząsu zarejestrowano ich 65. Śpię w ubraniu, żeby w każdej chwili móc wybiec z budynku. Pod ręką mam paszport i dokumenty.

W tej chwili ekipy ratownicze nie spodziewają się odnaleźć żywych. Liczba ofiar wzrosła do 71, wciąż około 300 osób uznano za zaginione. Nasze mieszkanie nadal znajduje się w strefie zakazu wstępu. Wiem, że rozpoczęto inspekcję, więc może niedługo dowiemy się czy możemy wrócić.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *