X
ciekawostki, Dania

Skærbæk – mały azyl na prochach Wikingów

16 października 2011 8

Powiedz mi co wiesz o miejscu, gdzie dorastałeś/aś. Znasz jego topografię na wskroś. Wiesz co nie co o historii, zwłaszcza jeśli nauczyciel tego przedmiotu w podstawówce przypomina Ci o tym na lekcji. Albo jak wyprowadzasz psa na spacer i mijasz pamiątkową płytę z inskrypcją. Daty wydłubane w granicie, znicze zapalane przez sąsiadkę, wspomnienia dziadków.Moje dwie lokalne ojczyzny – Wawer i Grochów zioną historią z każdego kamienia. I nagle uświadomiłam sobie, że o moim „nowym domu” nie wiem praktycznie nic, oprócz tego, co mogę wydedukować rozglądając się po okolicy.

Skærbæk Havn

Skærbæk Havn

Dawno, dawno temu…
Et godt sted at bo – miejsce dobre do mieszkania, czytam…Skaerbaek to miejscowość licząca lekko ponad 2 tys mieszkańców. Tutaj także pielęgnuje się pamięć o dawnych czasach. Najwidoczniej ludzie lubią myśleć że ich domy wyrastają na ziemiach, po których wieki temu biegali rogaci Wikingowie i toporami wyznaczali granice swych osad. Kto przeżywał wycieczkę na Ostrów Tumski albo z zachwytem chłonął legendy o założycielach Państwa Polan, ten zrozumie. Później, gdzieś w wieku oświeconym pojawia się hrabia/król/szlachcic/książę, który stawia imponujący zamek fortecę i przyczynia się do rozwoju okolicy, za co zyskuje przydomek „budowniczy”. Wszelkie zabiegi tego typu to jednak tylko przykrywka dla ekspansywnej polityki, bo apetyt na podboje sąsiednich terenów – w tym przypadku potężnej wyspy Fioni (dun. Fyn) – ma każdy, kto posiada przynajmniej cztery imiona i tytuł. Tej całej historii trzeba dodać jeszcze szczyptę dramatyzmu i wspomnieć o złym najeźdźcy – „wszędobylskich, agresywnych i niszczycielskich” Szwedach. Tak pokrótce należy przedstawić dzieje miasteczka, które w ubiegłym stuleciu przeszła ogromną transformację i na tym chcę się skupić.

Najważniejszą decyzją, która wpłynęła na rozwój miasteczka była rozbudowa portu rybackiego w latach 20-tych XX wieku. Wcześniej prymitywa infrastruktura portu pozwalała na stacjonowanie znacznie mniejszych łodzi, zajmowano się głównie połowem morświna. Nowy port dał więcej możliwości i napędził lokalną gospodarkę na tyle, by uczynić ze Skaerbaek najbogatszą miejscowość w gminie. Do lat 40-tych flota rybacka stanowiła ok. 50 łodzi. Oprócz rybołówstwa miejscowa ludność trudniła się przetwórstwem ryb, handlem, budową łodzi, przemysłem drzewnym i rolnictwem.

Skærbæk Havn

Skærbæk Havn

Tuż po Drugiej Wojnie Światowej wybudowano tu elektrownię o spółdzielczych prawach własności. W latach 50-tych zakład przejęła firma Elsam, która obecnie została wchłonięta przez największy kombinat energetyczny w Danii – DONG Energy. Elektrownia góruje w krajobrazie do dziś, zatrudnia ok. 800 pracowników, z czego część zamieszkuje wraz z rodzinami należące do firmy osiedle domków jednorodzinnych w Skaerbaek. Właśnie w ten sposób my wylądowaliśmy w tym, z pozoru odludnym miejscu.

Intensywny rozwój infrastruktury w latach 70-tych – m.in. budowa autostrady – przyczynił się do wielu odkryć archeologicznych. Analiza gruntu, modelowanie zjawisk związanych ze zlodowaceniem oraz wszelkie ślady osadnictwa stopniowo dały obraz z przeszłości tych malowniczych terenów. Dziś już wiadomo, że domostwa pionierów znajdują się 2 metry pod wodą, gdyż cieśnina zmieniła się pod wpływem Zlodowacenia Bałtyckiego.

Skærbæk Havn

Skærbæk Havn

Teraz…
Rybołówstwo nadal cieszy się powodzeniem, chociaż duże koszty siły roboczej czynią lokalny towar dość drogą przyjemnością. Napływ tańszych owoców morza pochodzących z połowów na Morzu Północnym kieruje większość przedstawicieli homo economicus do supermarketów zamiast do maleńkiego sklepiku w portowym zaułku.

Kartka-z-Podrozy-Skaerbaek-004

Skærbæk Havn

Skærbæk Havn

Dziś w porcie obok łodzi rybackich stoją imponujące żaglówki, łodzie motorowe i katamarany. Letnimi wieczorami robi się tu gwarno i wesoło. W łodziach przesiadują staruszkowie za stolikami przy świecach. Obok pan w gustownych swetrze obejmuje blond-włosą piękność w kieliszkiem szampana w ręku. Ostatni rybak taszczy pusty koszyk roztaczając za sobą woń świeżej ryby. Gdzie indziej grają w karty, co jakiś czas wykrzykując „skål!” (czyt. skol, pol. na zdrowie). Jesienią w porcie panuje nie mniejsze poruszenie. Łodzie ściągane są na brzeg i dokładnie czyszczone, następnie ładowane na przyczepy i wywożone.

Skærbæk Marina

Skærbæk Marina

Skærbæk Havn

Skærbæk Havn

Dla amatorów plażowania, grillowania, czy zabaw w wodzie jest też plaża otoczona od strony lądu bukowym parkiem. Miejsce to nie jest może tak zjawiskowe jak rozległe plaże i wydmy z północy kraju, ale niewątpliwie ma swój urok.

Kartka-z-Podrozy-Skaerbaek-004

Droga na plażę, Skærbæk.

Droga na plażę, Skærbæk.

Widok na Kolding Fiord, Skærbæk.

Widok na Kolding Fiord, Skærbæk.

Domki jak z klocków czy klocki jak domki?
Obok zabytkowych, lecz wciąż jeszcze zamieszkiwanych chatek, o soczewkowych oknach i trzcinowych dachach, wyrastają imponujące wille  – te o klasycznej architekturze a także bardziej nowoczesne, bo ze szkła, betonu i drewna. Powierzchnie dachów czerwienią się na wzgórzu ponad portem i stopniowo obniżają się ku cieśninie. Widok na Skaerbaek przypomina mi trochę obrazek z katalogów Lego, które z zapartym tchem wertowałam w poszukiwaniu inspiracji spełniając swe ambicje jako mały budowniczy.

Skærbæk - stara zabudowa po dziś dzień w niezmienionym stanie.

Skærbæk – stara zabudowa po dziś dzień w niezmienionym stanie.

Skærbæk

Skærbæk

Skærbæk

Skærbæk

PS
Jeśli lubisz nas czytać, podobają Ci się nasze zdjęcia albo masz coś do dodania, proszę nie wahaj się pozostawić po sobie śladu innego niż w statystykach odwiedzin. Twój komentarz będzie dla nas cenny, ponieważ staramy się aby „Kartki” były coraz lepsze. Pamiętaj, że możesz nas także subskrybować – wystarczy, że wpiszesz swój adres mailowy w miejscu po prawej stronie u góry tej strony.

Przeczytaj też...

0

Jest 8 komentarzy

  • Anonymous napisał(a):

    skål

  • Beata napisał(a):

    Mój apetyt na Danię jest jeszcze większy po tym wpisie. Dziękuję za dzisiejszy wieczór 🙂

  • Ewa | Rusz w Podróż napisał(a):

    Gdy mieszka się gdzieś przez całe życie wydaje nam się, że tylu rzeczy nie wiemy, tylu miejsc nie znamy. I dopiero, gdy trafiamy na nowy teren, okazuje się czym ta niewiedza jest naprawdę. Chodzenie „naokoło”, bo nie znamy skrótów. Godzinne poszukiwania specjalistycznego sklepu, bo internet informuje wyłącznie o sieciowych molochach. Zakup podstawowego przedmiotu wymaga odwiedzin w pięciu sklepach, bo asortyment jest inny niż w „domu”. A i tak najdziwniejsze moim zdaniem jest to jak wielu osobom ta nieznajomość zupełnie nie przeszkadza i żyją z nią latami. Fajnie, że Wy postanowiliście swój nowy dom poznać lepiej 🙂

  • Piotrek napisał(a):

    Super te domki! Lego byłyby bardziej kolorowe 😀

  • TuJarek napisał(a):

    Cała Dania poza Kopenhagą wydaję mi się taka sielska i anielska. Mam wrażenie, że czas tam płynie 2 razy wolniej i milej.

  • Agnieszka napisał(a):

    Nigdy tam nie bylismy, ale mam nadzieję, że kiedyś się tam wybierzemy. I zobacz, piszesz o przesiadujących staruszkach – u nas to taki rzadki widok.

  • Eva napisał(a):

    Takie nadmorskie miasteczka latem są po prostu cudowne, ale czy zimą nie doskwiera Wam nadmierny spokój?

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *