X

góry wysokie

Maroko, relacje
Jeśli nie Toubkal, to co? (Maroko 4×4, cz. 2)
2 maja 2015 at 17:05 10
Silnik auta ryczał, kiedy pięło się ono krętą i wąską drogą wzdłuż doliny. Przycupnięte na jej zboczu chatki tworzyły scenerię niezwykłą, chociaż życie toczyło się tutaj całkiem zwyczajnie. W oddali majaczyły szczyty Atlasu Wysokiego oprószone śniegiem jak cukrem pudrem.
Projekt-Maroko-2015-(008)

Domki jak pudełka na zboczu Doliny Imlil

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Relacja z wyprawy na Pik Lenina (Epilog)
21 marca 2015 at 16:22 11

Relacja Kuby

Po tym wyjeździe także i Kubę coś zachęciło do spisania swoich przeżyć. I tak właśnie powstała relacja z wyprawy na Lenina w wersji alternatywnej, która jest opublikowana na oficjalnej stornie KW Lubliniec. Wszystkich ciekawych, jak cała ta historia wyglądała w oczach i odczuciu drugiego członka wyprawy zapraszam do lektury na stronie klubu (Relacja z wyjazdu na "Lenina").
Ekspedycja zorganizowana przez niezależny Klub Wysokogórski Lubliniec zakończyła się sukcesem.

Ekspedycja zorganizowana przez niezależny Klub Wysokogórski Lubliniec zakończyła się sukcesem.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, poradnik
Szczyt Lenina – Lista rzeczy (Ekwipunek)
18 lutego 2015 at 08:42 2
Jako że wejście na Szczyt Lenina w dobrze zorganizowanym zespole może zająć dwa tygodnie lub i nawet dłużej, trzeba dobrze przygotować i zabrać ze sobą w górę te bardziej i mniej potrzebne rzeczy. Poniżej zamieszczam listę zoptymalizowaną pod wyprawę dwuosobową z własnym namiotem, sprzętem biwakowym oraz wyżywieniem. Warto jednak pamiętać, że w sezonie letnim trudno być odosobnioną ekipą zmierzającą się trudnościami góry i dlatego zawsze możemy liczyć na wsparcie innych wspinaczy lub agencji turystycznych mających swoje namioty praktycznie w każdym obozie w drodze na sam szczyt.
Lista rzeczy na Pik Lenina

Dobrze się zastanowić, co ze sobą zabrać, ponieważ trzeba będzie to wszystko ze sobą wgramolić wysoko w góry. Czasem cały ciężar można rozłożyć na raty lub zwyczajnie pomyśleć o tragarzu.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, poradnik
Wyprawa na Szczyt Lenina – Informacje Praktyczne
8 lutego 2015 at 08:55 0
Szczególny i niepowtarzalny charakter każdego kraju, każdej góry, każdej wyprawy niosą ze sobą konieczność ukierunkowanych przygotowań. To właśnie w przypadku większych wypraw górskich odpowiednie i poparte roztropnym planem przysposobienie w dużej mierze może zdecydować o powodzeniu. Z pewnością nie należy traktować z przymrużeniem oka wszelkich czynności organizacyjnych. Muszą one stanowić równie ważny element jak doświadczenie i sprawność fizyczna.
Kirgistan-003

Czasami trzeba być ostrożnym przy wyborze transportu. Do Base Campu czaka na długa przeprawa przez góry transportem kołowym.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Powrót do cywilizacji (Pik Lenina 2014, cz. 8)
4 stycznia 2015 at 19:09 0
Ranek wita nas bardzo leniwie. Wszelkie napięcie związane z koniecznością zdobycia szczytu odeszło gdzieś w niepamięć wczoraj wieczorem razem kryształkami topniejącego śniegu w kuchence turystycznej. Teraz już nie ma „trzeba”, „musimy”, itp. Dzisiaj rano nie robię już niczego wbrew sobie. To już nie jest długi i upierdliwy rozruch połączony z bólami głowy, stękaniem i opuchniętą twarzą jak bokser wagi ciężkiej po walce swojego życia, tylko miłe przebudzenie przez rozgrzewające refleksy świetlne promieniejącego słońca odbijające się od okularów lodowcowych podwieszonych pod sufitem namiotu i beztrosko smagające moje spierzchłe policzki. Co za wspaniały dzień?
Teraz już tylko cały czas w dół.

Teraz już tylko cały czas w dół.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Najdłuższy dzień w życiu (Pik Lenina 2014, cz. 7)
27 grudnia 2014 at 11:04 11
Noc mija na czuwaniu. Nie bardzo można tutaj mówić o głębokim śnie i wypoczynku. W półśnie zdaje się słyszeć innych w obozie, ich stękania i przygotowania do wymarszu. Nie wiem, która jest godzina, ale ja nie zamierzam się zrywać przed dźwiękiem budzika. - Śpisz? – rzucam od niechcenia w pustą przestrzeń namiotu. - Nie – w tejże samej chwili odpowiada Kuba i przewraca się na drugi bok. Ja też przewalam się na drugi bok i na chwilę odlatuję myślami. Wreszcie udaje się zasnąć.
Najdłuższy dzień właśnie się leniwie zaczyna.

Najdłuższy dzień właśnie się leniwie zaczyna.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Wyniszczająca wysokość (Pik Lenina 2014, cz. 6)
10 grudnia 2014 at 20:59 0
Nie zapominajmy, że jesteśmy już dość wysoko i spanie tutaj nie należy do przyjemności. Mówi się, że powyżej 5500m n.p.m. nie ma mowy o długotrwałej egzystencji dla większości ludzi, tam należy przebywać jak najkrócej, ponieważ z dnia na dzień nasz organizm ulega wyniszczeniu. Jeżeli już uda mi się zasnąć, to sen zazwyczaj jest płytki i przerywany. Co jakiś czas budzę się na bezdechu. Przerywany oddech to występowanie nawet kilkunastosekundowych przestojów w oddychaniu, które następują po okresie przyspieszonego oddechu. I tak w kółko i tak bez przerwy.
Pik-Lenina-021

Ostatnie nabranie powietrza, na lekko, bez zadyszki, przed stromym podejściem do trójki.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Załamanie pogody (Pik Lenina 2014, cz. 5)
26 listopada 2014 at 17:10 0
Decydujemy się pozostać dwie noce w jedynce. Szczyt wydaje się stąd tak blisko, wystarczy wejść na krechę. Jednakże po dojściu do High Camp 2 wiem, że wejście zajmie trochę dłużej. W jedynce czas głównie mija na bumelowaniu i regeneracji. Da się zauważyć, że coraz więcej niepokornych ludzi chcących poklepać Lenina po łysinie pojawia się w obozie. Sezon dopiero się zaczyna. Nie ma co tu ukrywać, obniżenie wysokości znacznie poprawiło moje samopoczucie. Wreszcie wszystkie procesy myślowe i fizjologiczne zaczynają poprawnie funkcjonować. Czuję, że odpoczywam, że się regeneruję. Znajduję czas i chęci nawet na prowizoryczną toaletę, jednakże z czasem da się zauważyć, że namiot i wszystkie w nim rzeczy z upływem czasu przechodzą pewną przemianę. W pewien niewytłumaczalny sposób zaczynają żyć własnym życiem jednocześnie wydając przy tym specyficzny i z początku dość dokuczliwy dla nosa zapach. Tak samo jak do wysokości i do tego idzie się powoli przyzwyczaić.
Pik-Lenina-031

I oto jesteś z powrotem na stałym gruncie, jeżeli tę kupę kamieni ze wszystkich stron smaganą i formowaną przez rozlegle jęzory lodowcowe można tak nazwać.

(więcej…)
Czytaj więcej