X

Home 2 Columns

relacje, Wielka Brytania
Wiatraki i frytki
11 września 2011 10
Brightlingsea to jedno z wielu zapomnianych miejsc, gdzie większość mieszkańców prawie dorównuje wiekiem posępnym romańskim kościołom. To miejsce, gdzie po raz pierwszy zobaczyłem znak drogowy ostrzegający przed przechadzającymi się tu i ówdzie starszymi ludźmi. Co powoduje, że to jedno w wielu miasteczek portowych we wschodnim Essex zasługuje na szczególną uwagę? Nie tak zupełnie dawno temu w okolicy Harwich powstała koncepcja budowy farmy wiatrowej na wodzie. Projekt został zrealizowany przez duńską firmę DONG Energy, a już dziś produkująca energię elektryczną farma wiatrowa nazywa się Gunfleet Sands. Taki wielkoskalowy projekt ożywił lekko gospodarkę tego regionu. Nowe miejsca pracy przyczyniły się do napływu młodych ludzi do Brightlingsea, gdzie mieści się biuro i serwis farmy Gunfleet Sands Offshore Wind Farm. Gunfleet-Sands-Offshore-Wind-Farm-02 (więcej…)
Czytaj więcej
Dania, relacje
Płynie się po to, żeby płynąć
5 września 2011 0
W tańcu chodzi o to, by czerpać radość z każdego kroku na parkiecie, a nie przemierzać go wzdłuż i wszerz. Kiedy wiosłujesz, jest podobnie - radość sprawia Ci każde zanurzenie pióra, słońce przyjemnie ogrzewa twarz, mewy leniwie tkwią na pomostach, ktoś pozdrawia Cię z żaglówki. Jest też cel, kawałek lądu, który majaczy gdzieś w oddali oraz odległość mierzona w kilometrach oraz sile rąk. Bywa tak, że często nie jesteśmy świadomi jak wiele niezwykłych rzeczy można zrobić we własnej okolicy. Naprawdę nie potrzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, żeby ciekawie i aktywnie spędzić czas. Byłoby zatem głupotą nie wykorzystać faktu, że mieszkamy nad morzem, które do wczorajszej niedzieli było tylko spowszedniałym elementem krajobrazu.
Nowy most na Lille Bælt.

Nowy most na Lille Bælt.

(więcej…)
Czytaj więcej
Polska, relacje
Konie, wino i śpiew, czyli moje wakacje w siodle
24 sierpnia 2011 2
Ten kto mnie zna, wie że konie uwielbiam. Pisałam już o tym, jak zaczęła się moja miłość do tych szlachetnych zwierząt. Pisałam też, że jeżdżę konno od niedawna bo zaledwie od trzech lat. Moja końska przygoda na dobre zaczęła się właśnie na obozie jeździeckim w Łynie organizowany przez Stowarzyszenie Jeździeckie "Szarża". To tam nauczyłam się jak o konia dbać, jak go siodłać, kiełznać, czyścić. Ale Łyna to nie tylko jazda konna. To przede wszystkim ludzie, których łączy ta sama pasja. To także warmińsko-mazurska sceneria, lasy, jeziora, miód pitny i ogniska do rana. To niezapomniane tereny, to uśmiech, kiedy w galopie mkniesz przez łąkę, albo uchylasz się przed gałęziami w lesie. Wakacje-w-Siodle-001 (więcej…)
Czytaj więcej
relacje, Włochy
Surfowanie po kanapach i… kuchni
23 sierpnia 2011 0
Do couch surfingu miałam podejście bardzo sceptyczne. No bo jak to tak... zapraszać obcych ludzi pod swój dach, albo nocować u nich? A co jeśli trafię na zboczeńca i mordercę? Takie były moje obawy zanim poznałam osobę, która dzięki couch surfingowi poznała mnóstwo ludzi z całego świata i nigdy nie zetknęła się z mordercą czy gwałcicielem. Idea, która przyświeca tej formie znajdowania noclegów bardzo mi odpowiada ponieważ w ten sposób najlepiej można poznać kulturę i obyczaje mieszkańców odwiedzanego kraju. Wczasy all inclusive już dawno przestały mnie bawić - jakiś pierwiastek geografa, który we mnie pozostał, kusił aby spróbować czegoś nowego, czegoś o czym później pomyślę "to była przygoda". Z góry założyłyśmy z Moniką (towarzyszką mojej podróży do Włoch), że noclegów szukamy tylko na couch surfigu. Ostatecznie na wszelki wypadek spisałyśmy adresy hosteli, ale nie dopuszczałyśmy do świadomości, że wylądujemy w hotelu. W razie czego miałyśmy śpiwory, w końcu noce we Włoszech nie mogą być chłodne... Kartka-z-Podrozy-Toskania-001 (więcej…)
Czytaj więcej
relacje, Włochy
Pod słońcem Toskanii
21 sierpnia 2011 0
Wyjazdy spontaniczne to zawsze strzał w dziesiątkę. Im mniej mamy oczekiwań i wyobrażeń o danym miejscu, tym większy jest element pozytywnego zaskoczenia i mniejsze rozczarowanie. Ja wiedziałam, że Toskania to przede wszystkim krajobrazy utkane z zielonych pagórków, słońce, wino, zapierające dech w piersiach zabytki Florencji, a na koniec Krzywa Wieża.Swoją podróż po Toskanii zaczynamy właśnie od Florencji. Z Pizy podróż pociągiem to zaledwie godzina i tylko 5 euro. Polecam ten rodzaj transportu we Włoszech - bilety są tanie, a pociągi punktualne, szybkie i wygodne. Po drodze na dworzec mijamy jeszcze Krzywą Wieżę oraz chmarę turystów, którzy pozują do zdjęć w charakterystyczny sposób tak, by wyglądało, że podtrzymują budowlę.
Santa Maria di Fiore

Santa Maria di Fiore

(więcej…)
Czytaj więcej
relacje, Włochy
Sniadanie na skuterze
3 sierpnia 2011 0
No i jestem w Pizie. Wreszcie odpocznę od nieustannego deszczu, który ciągnie się ciężka chmura nad moja głowa jeszcze od samej Danii. Ani w Warszawie, ani w Krakowie nie doświadczyłam ładnej pogody. Za to w Pizie żar leje się z nieba, już od samego rana.Ale zacznę od początku. Toskania chodziła mi po głowie od pewnego czasu. Kiedyś zapytałam pewną Włoszkę o najpiękniejsze miejsce w jej ojczyźnie - bez chwili wahania wskazała Florencję. Zatem decyzja była prosta, podparta dodatkowo korzystnymi cenami biletów. Dodatkowym plusem był wylot z Krakowa - miasta, które darzę ogromnym sentymentem.
Monika na Piazza della Santissima Annunziata.

Monika na Piazza della Santissima Annunziata.

(więcej…)
Czytaj więcej
Dania, relacje
Karnawał w Aalborg
4 czerwca 2011 0
Co roku, pod koniec maja główne ulice Aalborg zapełniają się kolorowym kordonem uczestników karnawału. Sama impreza trwa kilka dni i składa się z występów różnych grup tanecznych oraz - głównej części - uroczystego przemarszu ulicami miasta. Na czele grupy idą profesjonalni tancerze z różnych części świata. Jak na karnawał przystało nie brakuje też roznegliżowanych dziewcząt ze szkół samby, które prezentują bajecznie kolorowe stroje złożone z piór, cekinów, skąpo okrywających ich półnagie ciała. Jest też grupa przerażających istot reprezentujących miasto Aalborg - ludzi odzianych w czarne łachmany w drewnianych maskach. Nie brakuje szczudlarzy i akrobatów, aktorów przebranych za zwierzęta, orkiestry, bębniarzy... a za tym barwnym orszakiem maszerują spragnieni zabawy mieszkańcy oraz goście, którzy przybyli na daleką północ właśnie ze względu na karnawał.
Gorące tancerki ze szkoły samby.

Gorące tancerki ze szkoły samby.

(więcej…)
Czytaj więcej
ciekawostki, Nowa Zelandia
Ciekawostki o Nowej Zelandii – od A do Z
16 maja 2011 13
Nowa Zelandia to kraj nieduży a tak różnorodny, że można by pisać o nim bez końca... W ramach podsumowania naszego pobytu na wyspie postanowiłam ująć ciekawostki, osobliwości i własne spostrzeżenia w alfabetyczną listę słów kluczowych charakteryzujących to miejsce. Kartka-z-Podrozy-Nowa-Zelandia-001 (więcej…)
Czytaj więcej