X

Kwiecień 2015

Maroko, relacje
Relacja z podróży w głąb Maroka – Ekspedycja Maroko 2015
24 kwietnia 2015 at 21:14 7
Łup, łup, łup, z dala da się słyszeć spokojny stukot układu zawieszenia. Co jakiś czas tylko lekko niepokojący i donośny metaliczny dźwięk dochodzi gdzieś spod siedzenia. To po raz kolejny kamień uderzył w podwozie. Jest tak gorąco i sucho, że klimatyzacja od dawna już nie wyrabia. No cóż, przynajmniej zaoszczędzimy trochę na paliwie (-:, Palący żar rozgrzanego plastiku tapicerki razem z silnymi promieniami słońca bije prosto w mój spalony czubek nosa. Elektronika pokładowa chyba już dawno przestała funkcjonować, co jakiś czas tylko losowo zapala się jakaś lampka. A co tam! Otwieram okno. Jednoczesny podmuch skwaru oraz pyłu pustynnego blokują mój oddech i zamydlają widzenie. Witajcie w sercu Sahary gdzieś w drodze po kamienistej hamadzie na południu Maroka tuż przy granicy z Algierią.
Ekspedycja Maroko

Mapka pokazująca przebieg trasy rajdu po Maroku.

(więcej…)
Czytaj więcej
Chiny, fotorelacje, Hiszpania, Indie, Islandia, Mongolia, Nepal, Tajlandia
Mieszkanie podróżników – równowaga między ładem i chaosem
21 kwietnia 2015 at 08:31 14
Pasja do podróżowania i fotografii to coś, co nie pozwala tak na spokojnie siedzieć w domu za biurkiem. Nawet w konfrontacji z prozą życia, np. zakupy, spacer z psem, projektowanie filtrów, itp., gdzieś zawsze tam z tyłu głowy kłębią się myśli nieuporządkowane. Myśli, które ciągną w różne strony świata, które zmuszają mnie by spojrzeć przez wizjer wirtualnego aparatu fotograficznego. Wszystko pięknie, ale trzeba też skupić się na czynnościach zwykłego dnia, na obowiązkach. Ta swego rodzaju bariera rozdzielająca chaos myślowy podróżnika i pasjonaty od uczesanych myśli narzucających systematyczne podejście do życia od czasu do czasu zostaje nadwątlona. Co robić? Kartka-z-Podrozy-Sciana-Podroznikow-01 (więcej…)
Czytaj więcej
fotorelacje, Polska
Na dachu Warszawy
11 kwietnia 2015 at 23:40 12
Przyjeżdżając w odwiedziny lub mieszkając już wiele lat w Warszawie każd(y/a) z nas może spytać, czy jest w tym mieście coś nowego, coś, co może mnie zaskoczyć? Sam wiele razy zastanawiałem się, czy da się tu jeszcze coś odkryć. Postanowiłem spojrzeć z innej perspektywy, żeby się o tym przekonać. I tak wylądowałem na dachu starych kamienic, do których dostępu broni zazwyczaj rozklekotany domofon i mała zardzewiała kłódka. Zabrałem tam ze sobą aparat, żeby się potem swoimi obserwacjami z Wami podzielić.
Jak wejść na dach w Warszawie?

Miasto dynamicznie się zmienia i co roku wygląda inaczej. Najłatwiej to właśnie zobaczyć z dachu.

(więcej…)
Czytaj więcej