X

Grudzień 2014

Kirgistan, relacje
Najdłuższy dzień w życiu (Pik Lenina 2014, cz. 7)
27 grudnia 2014 at 11:04 11
Noc mija na czuwaniu. Nie bardzo można tutaj mówić o głębokim śnie i wypoczynku. W półśnie zdaje się słyszeć innych w obozie, ich stękania i przygotowania do wymarszu. Nie wiem, która jest godzina, ale ja nie zamierzam się zrywać przed dźwiękiem budzika. - Śpisz? – rzucam od niechcenia w pustą przestrzeń namiotu. - Nie – w tejże samej chwili odpowiada Kuba i przewraca się na drugi bok. Ja też przewalam się na drugi bok i na chwilę odlatuję myślami. Wreszcie udaje się zasnąć.
Najdłuższy dzień właśnie się leniwie zaczyna.

Najdłuższy dzień właśnie się leniwie zaczyna.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Wyniszczająca wysokość (Pik Lenina 2014, cz. 6)
10 grudnia 2014 at 20:59 0
Nie zapominajmy, że jesteśmy już dość wysoko i spanie tutaj nie należy do przyjemności. Mówi się, że powyżej 5500m n.p.m. nie ma mowy o długotrwałej egzystencji dla większości ludzi, tam należy przebywać jak najkrócej, ponieważ z dnia na dzień nasz organizm ulega wyniszczeniu. Jeżeli już uda mi się zasnąć, to sen zazwyczaj jest płytki i przerywany. Co jakiś czas budzę się na bezdechu. Przerywany oddech to występowanie nawet kilkunastosekundowych przestojów w oddychaniu, które następują po okresie przyspieszonego oddechu. I tak w kółko i tak bez przerwy.
Pik-Lenina-021

Ostatnie nabranie powietrza, na lekko, bez zadyszki, przed stromym podejściem do trójki.

(więcej…)
Czytaj więcej