X

Luty 2011

Nowa Zelandia, relacje
Wstrząsy wtórne w Christchurch
23 lutego 2011 at 21:21 0
Jeśli masz coś zrobić jutro, zrób to dzisiaj, bo jutro możesz nie mieć okazji. Bardzo żałuję, że nie zrobiłam zdjęć katedry przed trzęsieniem. Teraz jest w połowie zrujnowana. Centrum Christchurch praktycznie nie istnieje. To jedno wielkie gruzowisko. Kolorowy zabytkowy tramwaj nie wyjedzie na ulice. Myślałam, że mam 2 miesiące. Jeszcze zdążę tam pójść, jeszcze mam czas żeby przeczesać miasto w poszukiwaniu malowniczych kadrów. Nie zdążyłam.Wstrząsy wtórne wciąż nas tu niepokoją. Jeden - na tyle silny by obudzić nas w nocy. Kolejne rano, gdy piszę tego posta. W ciągu 24h od głównego wstrząsu zarejestrowano ich 65. Śpię w ubraniu, żeby w każdej chwili móc wybiec z budynku. Pod ręką mam paszport i dokumenty.
Każdy dom w pomarańczowej strefie jest opatrzony taką etykietą.

Każdy dom w pomarańczowej strefie jest opatrzony taką etykietą.

(więcej…)
Czytaj więcej
Nowa Zelandia, relacje
Trzęsienie ziemi w Christchurch
22 lutego 2011 at 23:45 3
Wiedziałam,  że Nowa Zelandia leży w Pacyficznym Pierścieniu Ognia - strefie częstych trzęsień ziemi. Widziałam też skutki katastrofy z września ubiegłego roku - w centrum miasta wciąż stały puste budynki do rozbiórki. Nie spodziewałam się jednak, że kolejne wstrząsy nastąpią w tak krótkim czasie. Jakoś nie dopuszczałam do świadomości faktu, że coś takiego może się wydarzyć ponownie podczas mojego pobytu. Kartka-z-Podrozy-Nowa-Zelandia-035 (więcej…)
Czytaj więcej
Nowa Zelandia, relacje
Przedsięwzięto ekspedycję – trekking na Nowej Zelandii
21 lutego 2011 at 10:39 0
Zielona, dzika, górzysta. Taką Nową Zelandię znam z filmów popularno-naukowych, czy też z publikacji podróżniczych, blogów i portali o podobnej tematyce. I taka jest w istocie. Dzika, ponieważ wytyczanie szlaków turystycznych ograniczono do minimum. Szlaki oznaczone to zazwyczaj ścieżki spacerowe, z pewnymi wyjątkami. Górzysta (piszę o Wyspie Południowej), gdyż wzdłuż zachodniego krańca wyspy rozciąga się łańcuch Alp Południowych, a tereny o wysokości powyżej 200 m n.p.m. stanowią 75% powierzchni. Tym razem to właśnie góry (te wyższe) stały się celem naszej weekendowej wyprawy.

Cały uświechtany, ale jakże niezmącony przysiadłem na kamieniu w górze Crow Valley.

(więcej…)
Czytaj więcej
Nowa Zelandia, relacje
W Zatoce Pegaza
14 lutego 2011 at 08:55 0
Pierwszy weekend na Nowej Zelandii upłynął spokojnie. Stopniowo oswajam się ze zmianą strefy czasowej (tzw. jet lag syndrome). Męczącą podróż odsypiam między wydmami na jednej z miejskich plaż w Zatoce Pegaza. Wybieramy tę najbardziej "dziką", jednocześnie położoną w zasięgu komunikacji miejskiej - South New Brighton. (Zobacz mapę tutaj: Zatoka Pegaza) Kartka-z-Podrozy-Nowa-Zelandia-043 (więcej…)
Czytaj więcej
Nowa Zelandia, relacje
Wniebowzięta
11 lutego 2011 at 12:17 0
Jest taki film Kondratiuka - "Wniebowzięci". To kultowe kino z lat 70-tych, kiedy podróż samolotem kojarzyła się z luksusem. Dzisiaj, w dobie tanich linii lotniczych ta forma transportu nie budzi już wielkich emocji, zwłaszcza jeśli jest się emigrantem, tak jak ja. A jednak perspektywa spędzenia ponad 48 h w podróży wzbudzała u mnie niepokój już od momentu rezerwacji biletu. Przeczucie czy wrodzona zdolność do wyolbrzymiania problemów? Okazało się, że to pierwsze. (więcej…)
Czytaj więcej
Uncategorized
Sprzedaj lodówkę i jedź
8 lutego 2011 at 12:20 1
Tak napisał W.C. I taka jest prawda, że czasami barierą, która dzieli nas od przygody nie są koszty podróży, lecz my sami. Znam ludzi, którzy wyruszali w podróż z biletem w jedną stronę, spali u przypadkowych ludzi, a popularnym środkiem transportu był autostop. Ja do takich nie należę - z wygody i tchórzostwa.  Lodówki też  nie sprzedaję, choć chętnie bym się jej pozbyła. Zamykam dom na klucz i lecę na drugi koniec Ziemi. Kartka-z-Podróży-Cover (więcej…)
Czytaj więcej