X

wyprawa na Pik Lenina

Kirgistan, relacje
Byłem na Piku Lenina – Wywiad
19 kwietnia 2016 at 17:43 11
Po przeczytaniu relacji (czytaj: Relacja z wyprawy na Szczyt Lenina) na blogu z wejścia na Szczyt Lenina kontaktujecie się ze mną od czasu do czasu z dodatkowymi pytaniami. Wcześniej postarałem się zebrać wszystkie nurtujące Was pytania w jednym wpisie (czytaj: Szczyt Lenina w pytaniach i odpowiedziach). Tym razem zamieszczam rozmowę z Grześkiem Stelmaszczukiem, który rok później także atakował szczyt. Tak dużo rozmawialiśmy o jego próbie zdobycia góry przed samą ekspedycją, jak i później, po powrocie, że wyszedł z tego całkiem obszerny wywiad. Publikuję go tutaj z myślą, że dodatkowe informacje i subiektywne spostrzeżenia Grześka jeszcze bliżej Wam nakreślą sytuację na Leninie. (więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, poradnik
Szczyt Lenina w pytaniach i odpowiedziach
10 kwietnia 2016 at 16:49 8
To już prawie dwa lata odkąd udało nam się postawić nogę na wierzchołku Piku Lenina. Pełną relację z wyprawy zamieściłem już na blogu dość dawno temu. Starałem się dość szczegółowo opisać nasze przeżycia i podzielić się spostrzeżeniami z wyprawy. Jednakże od czasu do czasu dostaję pytania od zapalonych górołazów, którzy jako cel obrali sobie wejście na ten siedmiotysięcznik. Pytacie o różne rzeczy związane formalnościami, przygotowaniami, sprzętem, samą wyprawą itd., itp. Postarałem się wychwycić wszystkie nużące Was pytania i przedstawić w poniższym podsumowaniu. Jeżeli czegoś jeszcze brakuje, nie zawahajcie się zostawić komentarza poniżej. Postaram się w miarę swoich możliwość ewentualnie rozwinąć wpis o dodatkowe pytania. Tak więc, Pika Lenina w pytaniach i odpowiedziach.
Co? Jak? Kiedy? Gdzie? Dlaczego? - Pik Lenina w Pytaniach i Odpowiedziach.

Co? Jak? Kiedy? Gdzie? Dlaczego? - Pik Lenina w Pytaniach i Odpowiedziach.

(więcej…)
Czytaj więcej
fotorelacje, Kirgistan, Polska
Slajdowisko z wyprawy na Szczyt Lenina w Cafe 8 stóp
22 lipca 2015 at 07:16 0
Z racji tego, że Patrycja pochodzi z Warszawy i ja sam większość swojego życia spędziłem w Warszawie oscylując między Palcem Bankowym, Placem Narutowicza i Placem Szembeka, postanowiliśmy zorganizować slajdowisko w stolicy. Pokaz slajdów z wyprawy na Pik Lenina w Piwnicy pod Baranami w Krakowie spotkał się z dużym zainteresowaniem. Sala wręcz pękała w szwach a ożywiona dyskusja trwała jeszcze do późnego wieczora. Jednakże gro zainteresowanych z centralnej Polski nie mogło przybyć do grodu Kraka. Nie przyszła góra do... Krakowa, więc Kartka z Podróży przyszła do góry. Dzięki uprzejmości Oli i Pawła, którzy z pasją prowadzą Cafe 8 stóp, znaleźliśmy także miejsce na slajdowisko i w Warszawie. Slajdowisko z wyprawy na Szczyt Lenina (więcej…)
Czytaj więcej
fotorelacje, Kirgistan, Polska
Wyprawa na Szczyt Lenina – Slajdowisko w Piwnicy pod Baranami
24 maja 2015 at 10:53 6
Jest jeszcze długo przed świtem, w namiocie panuje wszechogarniająca ciemność, a mroźne powietrze dotkliwie smaga czubek nosa wystający poza warstwy śpiwora puchowego. Jak w takim momencie znaleźć siłę i motywację, żeby wygramolić się z pieleszy? Z dala da się słyszeć odgłosy wiatru dobiegające jakby z odległych dolin w górach Pamir. Przenikliwy ból głowy i chroniczny brak tlenu na tej wysokości paraliżują i otępiają zmysły. Nie ma co biadolić i użalać się nad sobą, dzisiaj wielki dzień, atak szczytowy na Pik Lenina. Kartka-z-Podrozy-Szczyt-Lenina-slajdowisko (więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Relacja z wyprawy na Pik Lenina (Epilog)
21 marca 2015 at 16:22 11

Relacja Kuby

Po tym wyjeździe także i Kubę coś zachęciło do spisania swoich przeżyć. I tak właśnie powstała relacja z wyprawy na Lenina w wersji alternatywnej, która jest opublikowana na oficjalnej stornie KW Lubliniec. Wszystkich ciekawych, jak cała ta historia wyglądała w oczach i odczuciu drugiego członka wyprawy zapraszam do lektury na stronie klubu (Relacja z wyjazdu na "Lenina").
Ekspedycja zorganizowana przez niezależny Klub Wysokogórski Lubliniec zakończyła się sukcesem.

Ekspedycja zorganizowana przez niezależny Klub Wysokogórski Lubliniec zakończyła się sukcesem.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, poradnik
Szczyt Lenina – Lista rzeczy (Ekwipunek)
18 lutego 2015 at 08:42 2
Jako że wejście na Szczyt Lenina w dobrze zorganizowanym zespole może zająć dwa tygodnie lub i nawet dłużej, trzeba dobrze przygotować i zabrać ze sobą w górę te bardziej i mniej potrzebne rzeczy. Poniżej zamieszczam listę zoptymalizowaną pod wyprawę dwuosobową z własnym namiotem, sprzętem biwakowym oraz wyżywieniem. Warto jednak pamiętać, że w sezonie letnim trudno być odosobnioną ekipą zmierzającą się trudnościami góry i dlatego zawsze możemy liczyć na wsparcie innych wspinaczy lub agencji turystycznych mających swoje namioty praktycznie w każdym obozie w drodze na sam szczyt.
Lista rzeczy na Pik Lenina

Dobrze się zastanowić, co ze sobą zabrać, ponieważ trzeba będzie to wszystko ze sobą wgramolić wysoko w góry. Czasem cały ciężar można rozłożyć na raty lub zwyczajnie pomyśleć o tragarzu.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, poradnik
Wyprawa na Szczyt Lenina – Informacje Praktyczne
8 lutego 2015 at 08:55 0
Szczególny i niepowtarzalny charakter każdego kraju, każdej góry, każdej wyprawy niosą ze sobą konieczność ukierunkowanych przygotowań. To właśnie w przypadku większych wypraw górskich odpowiednie i poparte roztropnym planem przysposobienie w dużej mierze może zdecydować o powodzeniu. Z pewnością nie należy traktować z przymrużeniem oka wszelkich czynności organizacyjnych. Muszą one stanowić równie ważny element jak doświadczenie i sprawność fizyczna.
Kirgistan-003

Czasami trzeba być ostrożnym przy wyborze transportu. Do Base Campu czaka na długa przeprawa przez góry transportem kołowym.

(więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Powrót do cywilizacji (Pik Lenina 2014, cz. 8)
4 stycznia 2015 at 19:09 0
Ranek wita nas bardzo leniwie. Wszelkie napięcie związane z koniecznością zdobycia szczytu odeszło gdzieś w niepamięć wczoraj wieczorem razem kryształkami topniejącego śniegu w kuchence turystycznej. Teraz już nie ma „trzeba”, „musimy”, itp. Dzisiaj rano nie robię już niczego wbrew sobie. To już nie jest długi i upierdliwy rozruch połączony z bólami głowy, stękaniem i opuchniętą twarzą jak bokser wagi ciężkiej po walce swojego życia, tylko miłe przebudzenie przez rozgrzewające refleksy świetlne promieniejącego słońca odbijające się od okularów lodowcowych podwieszonych pod sufitem namiotu i beztrosko smagające moje spierzchłe policzki. Co za wspaniały dzień?
Teraz już tylko cały czas w dół.

Teraz już tylko cały czas w dół.

(więcej…)
Czytaj więcej