X

relacje

Polska, relacje
Rzuć wszystko i jedź w Gorce
6 czerwca 2016 at 20:20 10
Kiedy twarda rzeczywistość uwiera za mocno i każdy nawet drobiazg wyprowadza z równowagi, to znak, że czas wyruszyć w góry. Najkrótsza nawet peregrynacja uwalnia ze zwojów zapętlone myśli, otwiera umysł i pozwala spojrzeć na świat ze zdrowym dystansem.   Kartka-z-Podrozy-Gorce-(11) (więcej…)
Czytaj więcej
Afganistan, relacje, Tadżykistan
Na Noszak przeciw SMA
4 czerwca 2016 at 22:41 4
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Miłość do wspinaczki zaczyna się przeważnie w Tatrach albo na jurajskich skałkach a kończy... no właśnie, gdzie? Bo Noszak to na pewno nie ostatnia góra, na którą wspinać się będzie team Kartki z Podróży i Klubu Wysokogórskiego Lubliniec. (więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Byłem na Piku Lenina – Wywiad
19 kwietnia 2016 at 17:43 11
Po przeczytaniu relacji (czytaj: Relacja z wyprawy na Szczyt Lenina) na blogu z wejścia na Szczyt Lenina kontaktujecie się ze mną od czasu do czasu z dodatkowymi pytaniami. Wcześniej postarałem się zebrać wszystkie nurtujące Was pytania w jednym wpisie (czytaj: Szczyt Lenina w pytaniach i odpowiedziach). Tym razem zamieszczam rozmowę z Grześkiem Stelmaszczukiem, który rok później także atakował szczyt. Tak dużo rozmawialiśmy o jego próbie zdobycia góry przed samą ekspedycją, jak i później, po powrocie, że wyszedł z tego całkiem obszerny wywiad. Publikuję go tutaj z myślą, że dodatkowe informacje i subiektywne spostrzeżenia Grześka jeszcze bliżej Wam nakreślą sytuację na Leninie. (więcej…)
Czytaj więcej
Nepal, projekt transazja, relacje
Kathmandu – między Buddą a Brahmą
13 marca 2016 at 21:00 6
Kathmandu to kres naszej ponad miesięcznej podróży przez Azję. Oczarowana tym miejscem z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o trzęsieniu ziemi, które pochłonęło tysiące ofiar i pogrążyło w gruzach zachwycające zabytki, świątynie i urokliwe miejsca, których trudno szukać na całym świecie. (więcej…)
Czytaj więcej
Nepal, projekt transazja, relacje
Jej wysokość Annapurna
29 listopada 2015 at 12:02 8
Annapurna cieszy się złą sławą. W końcu to właśnie ona – razem z K2 i Nanga Parbat - stoi na niechlubnym podium wśród szczytów, na których ginie najwięcej ludzi. Mimo to niejeden śmiałek pragnie dotknąć jej stóp. Niemal pionowe ściany jej południowego oblicza budzą grozę, kiedy patrzę na nią z oddali, pochylona nad szarą moreną okrywającą jęzor lodowca spływającego ze stoków Annapurny. (więcej…)
Czytaj więcej
Kirgistan, relacje
Na koń, człowieku! Czyli jak poradzić sobie w siodle po kirgijsku
14 listopada 2015 at 11:22 6
Na horyzoncie pojawia się malutka sylwetka. Człowiek na koniu szybko zbliża się do nas. Drobny, zasuszony mężczyzna uśmiecha się serdecznie. Podaje mi konia i wskazuje ręką na majaczące w oddali jurty. Panowie pójdą teraz pieszo ale jutro wszyscy wsiądziemy na konie. Jak zostaliśmy jeźdźcami (apokalipsy?) w Kirgistanie, chociaż jeden z nas konia widział tylko w encyklopedii? Oto napisany z przymrużeniem oka poradnik, który nauczy Cię jak zostać kirgiskim jeźdźcem i przetrwać z kirgiskimi pasterzami w jurcie gdzieś na końcu świata. (więcej…)
Czytaj więcej
Maroko, relacje
Śniadanie u imama (Maroko 4×4, cz. 4)
7 listopada 2015 at 21:54 5
Lubię poznawać świat od kuchni. Dosłownie! Zwykłe życie zwykłych ludzi oraz ich codzienność jest dla mnie znacznie bardziej autentyczna i ciekawa niż atrakcje przeznaczone dla turystów. Weźmy np. taki pałac, w którym nikt od dawna nie mieszka. A dom imama tętni życiem. Zacznijmy zatem od śniadania.
Kartka-z-Podrozy-Sniadanie-u-Imama-(14)

Gorąca, nasycona cukrem i subtelnie wypełniona goryczką, to właśnie tradycyjna marokańska herbata (ang. Berber Whiskey), która w harmonijny sposób wypełnia dzień każdego szanującego się Berbera. Herbata miętowa na dobre przywitanie dnia, także z ciastkami popołudniu, praktycznie do każdego posiłku. Serwowane dosłownie z rozmachem z dużej wysokości z pękatego srebrnego czajniczka do szklanek niewiele większych niż naparstki. W ten sposób napowietrzona herbata przykryta jest atrakcyjną warstwą piany, pod którą kryje się głęboki aromat ciepłego wywaru.

(więcej…)
Czytaj więcej
Maroko, relacje
Od gliny po ceramiczne arcydzieła (Maroko 4×4, cz. 6)
17 października 2015 at 17:12 4
Wchodzę w ten roztańczony w refleksach świetlnych pył i przed moimi oczami ukazuje się duży dzieciniec wypełniony ludźmi. Tutaj nikt szczególnie nie zwraca na mnie uwagi. Mężczyźni w różnym wieku wykonują jakieś na pozór monotonne czynności. Trudno mi od razu skupić się na jednym punkcie. Trochę tak jak z mechanizmem zegarka, gdzie każdy element z osobna wykonuję drobną jednostajną czynność, która potem przedkłada się na zsynchronizowaną pracę całego układu. I tak już od wielu pokoleń, nieprzerwanie.  Na zewnątrz, z drugiej strony ksaru znajduje się tętniąca życiem pracownia garncarska na świeżym powietrzu. Projekt Maroko 2015 (106) (więcej…)
Czytaj więcej