X
ciekawostki, Hiszpania

Relikwia z Turieno

26 maja 2017 7

Niedaleko malowniczego miasteczka Potes, skrytego u stóp majestatycznych gór, Picos de Europa, położone jest Turieno. Miejsce nie znaczyłoby wiele na mapie Hiszpanii, gdyby nie XII-wieczny skarb regionu Kantabria – najstarszy w kraju klasztor Santo Toribio de Liébana, który nieprzerwanie funkcjonuje do dziś. Pierwotnie klasztor poświęcono Świętemu Marcinowi z Tours (ang. Sait Martin of Turieno), jednak w IX wieku kompleks sakralny zyskał nowego patrona. Czym trzeba sobie zasłużyć, aby żywot swój upamiętnić w tak doniosły sposób?

Santo Toribio de Liebana

Święty Toribio, biskup Astorgi, w IX wieku n.e. przywiózł z Ziemi Świętej ważną relikwię – fragment lewego ramienia krzyża, na którym prawdopodobnie ukrzyżowano Jezusa Chrystusa. Lignum Crucis albo Vera Cruz do dziś znajduje się w klasztorze. Początkowo przechowywano go w Astordze, jednak ze względu na zagrożenie niesione przez inwazję Maurów, tę ważną dla Chrześcijaństwa relikwię przeniesiono do ukrytego w górzystym terenie klasztoru w Turieno.

Rok Jubileuszowy Liébana

Przełomowym dla klasztoru rokiem był 1512, kiedy to papież Juliusz II wydał bullę, umożliwiając obchody roku jubileuszowego, wówczas gdy dzień Św. Toribio – 16 kwietnia – wypada w niedzielę. Tylko podczas Świętego Roku Wrota Przebaczenia (hiszp. Puerta del Perdón) pozostają otwarte i wstępując przez ich próg do wnętrza świątyni można uzyskać odpust zupełny. Decyzja Ojca Świętego umieściła Turieno obok takich świętych miejsc jak: Santiago de Compostela, Rzym, czy Jerozolima. Nic więc dziwnego, że klasztor Santo Toribio de Liébana zyskał znacznie na popularności i do dziś jest celem pielgrzymek Chrześcijan z całego świata.

Przyznam szczerze, że jest coś niezwykłego w obcowaniu z relikwią. Jej autentyczność co prawda pozostawia wiele znaków zapytania. Owszem, badania dendrologiczne w Madrycie potwierdziły wiek i pochodzenie drewna – jest to cyprys pochodzący z Bliskiego Wschodu. Ponadto fragment przywieziony przez Toribio posiada małe okrągłe wgłębienie będące najprawdopodobniej śladem po gwoździu wbitym podczas ukrzyżowania. Z początku ułamek drewna udostępniany był pielgrzymom, jednak relikwia zaczęła „topnieć” z zastraszającym tempie. W XVI wieku resztki relikwii (nadal to jednak spory kawałek drewna) oprawiono w srebrno-złoty krzyż, który dziś wystawiany jest do adoracji przez pielgrzymów. Dolny fragment krzyża (ten z otworem po gwoździu) odsłonięto tak, aby każdy, kto zechce, mógł go dotknąć.

Zapytacie, dlaczego jeszcze warto zawędrować w te strony?

Szlak pielgrzymi wiedzie przez najpiękniejsze zakamarki północnej Hiszpanii. Droga Północna do Santiago de Compostela była bardzo popularna w Średniowieczu, ze względu na bezpieczeństwo (inwazja Maurów). O tym, że północne rubieże Hiszpanii to teren nie tak łatwo dostępny dla intruza może świadczyć fakt, że Rzymianie podbijali region z ogromnym trudem formując hiszpańską prowincję Cesarstwa Rzymskiego, Hispania Tarraconensis. Nie bez przyczyny mówiono o pierwotnych grupach etnicznych zamieszkujących dzisiejszą Kantabrię, że siłę czerpali pijąc krew swoich rumaków.

Wędrówka wybrzeżem Hiszpanii to przede wszystkim wyciszenie i skupienie. Szmaragdowe łąki i błękit oceanu to doskonała terapia dla skołatanych nerwów a wysiłek fizyczny, to motywacja i determinacja dodająca sił także po zakończonej wędrówce. Ponadto umykając z dużych miast i skupisk miejskich zagłębiamy się w osady wiejskie wypełnione malowniczymi chatkami przycupniętymi na zielonych pagórkach lub skalnych klifach. Mamy zatem okazję aby przyjrzeć się prostemu życiu zwykłych ludzi, zbliżyć się do nich, po prostu być.

1

Jest 7 komentarzy

  • Olka napisał(a):

    Zastanawiam się, czy jest gdzieś spis wszystkich relikwii na świecie. Bo prawda jest tak, że gdzie by człowiek nie pojechał, to prędzej czy później na jakąś trafi. Ale rzeczywiście obcowanie z relikwią ma w sobie coś niesamowitego.

  • Mawiają, że tych relikwii krzyża tak wiele jest w świecie, że i kilka krzyży by zbudowano. Niemniej takie miejsca mają szczególna atmosferę, a kawałek drewienka faktycznie wygląda na sfatygowane przez setki (tysiące?) lat. I jeszcze w tak pięknych, gotyckich murach dopiero musi być spokojnie.

  • Asia napisał(a):

    Wiem coś o wędrówce po Hiszpanii 🙂 niesamowite przeżycie! Droga północna jeszcze przed nami ale mam nadzieję, że jak najszybciej uda nam się ją przejść 🙂

  • Zastrzyk inspiracji napisał(a):

    Relikwie to coś mistycznego, przebywanie w ich pobliżu to coś niesamowitego i chyba na każdym zrobiłoby wrażenie…. 🙂

  • Ewa napisał(a):

    Bardzo ciekawy temat i w zasadzie dość refleksyjny w przypadku wędrowania relikwii po świecie… Od kilku lat wybieramy się do przyjaciół, którzy mieszkają w tych okolicach i wciąż jest tak jakoś nie po drodze. Ale właśnie zaprezentowaliście nam dodatkową motywację 😉 dzięki!

  • Dee napisał(a):

    Ciekawe, czy ze wszystkich relikwii krzyża na świecie dałoby się odbudować cały krzyż? Szczerze kocham takie opowieści, choć z religią jestem na bakier. Wędrowanie wybrzeżem to marzenie

  • Szymon napisał(a):

    chyba bardziej przyciągają mnie tam krajobrazy, niż relikwie – Kantabria musi być pięknym regionem!

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *